
Kurwa jak mnie dobijają te pasztetowe dziewuchy z burdelu w którym mam zaszczyt pracować. Co one do chuja myślą że boga za nogi złapały. Kurwa co za debilki.
Ponadto wkurwia mnie pierdolony w dupe jebany poniedziałek i ta jebana ulewa która zaszczyciła mnie akurat kiedy wracałam z obozu pracy....i jeszcze jebana kawa wylana na obrus, który jest zasłoną.
Kurwa mać!